Drzewo Wojtoniowki

Drzewo WojtoniowkiNa drzewie rodzinnnym, zobacz plakat ktore stworzylam umiescilam osoby, ktore zamieszkiwaly Wojtoniowke. Drzewo wyrasta z 1934 roku, kiedy dom zostal zbudowany i rozrasta sie w « Maison à la campagne 2011 » kiedy zainaugurujemy jego ponowne otwarcie. 

Dom na poczatku byl wlasnoscia moich pradziadkow : Salomei z domu Galki i Piotra Wojtonia. Maminka napisala ze : « Moi pradziadkowie Salomea mieli 7-ro dzieci. Co najdziwniejsze tylko Dziadziu Kaziu miał dzieci, reszta zmarła bezpotomnie. Ale na Wieśku – ród się kończy.
1. Maria Błąkała – mieszkała w Jodłówce, bezdzietna, zmarła nie wiadomo kiedy. Była mężatką.
2. Julia Gałka – mężatka, bezdzietna, mieszkała w Jodłówce – jej grób jest na nowym cmentarzu.
3. Janina Wojtoń – panna, była na służbie w Krakowie, tam też zmarła jako chyba bardzo młoda osoba, tam pochowana ale nie wiadomo gdzie, pewnie juz nie ma grobu.
4. Tadeusz Wojtoń – pochowany w grobie Dziadzia Kazia. Miał zostać na gospodarstwie w Jodłówce. Zmarł chyba w 1945 roku na zapalenie albo niewydolnośc nerek. Dostał prawdopodobnie zapalenia miedniczek nerkowych i zamiast leczyć go antybiotykami to ponoć owijano go mokrymi zimnymi prześcieradłami.

Dziadziu Kaziu przyszedł w nocy z « lasu » żeby sie pożegnać z rodzicami, miał już papiery i miał być tej nocy przerzucony przez « zieloną » granicę do Anglii. Na werandzie wtedy jeszcze drewnianej zobaczył wieko od trumny. Babcia Salomea zaczęła rozpaczać , że zostaną sami – skoro Tadeusz zmarł i błagać go żeby ich nie zostawiał. I tak został.

5. Franciszek Wojtoń – drugi syn, który był w partyzantce AK – pseudonim « Gozdawa ». Grób w Okulicach. Juz po wojnie właśnie w lasach koło Okulic – « Czerwoni » (okoliczne bandy, w walce raczej na zasadzie niedobitków) ranili go w brzuch. Ponoć tam gdzie go znaleziono leżał w lesie z wnetrznosciami unurzanymi w liściach i w ziemi.
Ktoś kto go znalazł  i przetransportował do zakonnic w Okulicach. I tam zmarł  – prawdopodobnie na gangrene. Dlaczego go pochowali w Okulicach – nie wiadomo.
6. Józef Wojtoń – chyba najmłodszy zmarł jako dziecko prawdopodobnie kilkuletnie. Jeszcze z Babcią Salomeą chodziłam na jego grób. Grób był niemal na samym skraju cmentarza gdzieś w okolicach obecnego grobu Wojtoniow. Ale chyba nawet nie miał krzyża. Babcia Salomea dopoki zyła to go czyściła i paliła świeczki. Potem po smierci Salomei , B. Jasia juz sie nim nie zajmowała.
7. Kazimierz to już wiesz »…. Moj dziadziu zmarl 28 stycznia 2006.

Podziel się ze znajomymi:
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • email
  • Wykop
Ce contenu a été publié dans Dom. Vous pouvez le mettre en favoris avec ce permalien.

Laisser un commentaire

Votre adresse de messagerie ne sera pas publiée. Les champs obligatoires sont indiqués avec *


*